I nie czekając na odpowiedź zaśpiewał
„I nie czekając na odpowiedź, zaśpiewał fałszywie fragment arii, następnie pochwalił go i znowu zaśpiewał.
Chociaż filozofowi pochlebiał ten śpiew, czuł się wprost obrażony okropnym wykonaniem arii. Słuchając jej podobny był do gryzącej cebulę małpy, która jednocześnie śmieje się i plącze.
Maria Antonina milczała, przybierając obojętną minę, król zaś śpiewał dalej.
Rousseau poczuł, że go oblewa rumieniec.
— Niech mi pan powie — rzekł król po odśpiewaniu dalszego fragmentu — czy to prawda, że przebiera się pan czasem za Ormianina
Rousseau spąsowiał, ale język jego przykleił się do podniebienia, więc nic nie odpowiedział. Na szczęście król nie czekał na odpowiedź i zaśpiewał ponownie, po czym zapytał
— Pan zdaje się mieszka na ulicy Platriere
Rousseau skinął potakująco głową, ale był już u kresu sił. Nigdy ich tyle nie potrzebował, co w tej chwili.
Król tymczasem jeszcze nie skończył śpiewu. Zanucił krótki fragment, po czym zapytał
— Mówią, że pan jest w nieprzyjaznych stosunkach z Wolterem, czy to prawda
Rousseau zupełnie stracił głowę, król jednak i tym razem nie czekał na odpowiedź, pozostawiając filozofa samego, ponieważ Maria Antonina poszła kończyć toaletę.
Ledwie trzymając się na nogach, filozof wyszedł na korytarz i zaraz wpadł na iskrzącą się brylantami, koronkami i kwiatami parę. W jaśniejącej jak gwiazda damie Rousseau rozpoznał panią Dubarry, a ponieważ uznał ją za piękną, stosownie do swego zwyczaju obserwowania jednego tylko obiektu, nie zwrócił uwagi na jej towarzysza.“(9)
<<<< już siedział w kabrjolecie
| Pomówmy o jeszcze jednym >>>>